..

Med

Chemię z wypalaniem szpiku mam już za sobą. Wartości spadają, widać, że drinki zrobiły swoje. Czas na działanie w drugą stronę: Czas na PRZESZCZEP. To wielkie słowo zamyka się w  moim przypadku w dwóch niewielkich stumililitrowych woreczkach, których po pół godzinie już nie było. I tyle. Żadnego BUM! Czy innego fajerwerku. No cóż, podobno pistolety tak na prawdę też nie strzelają tak efektownie jak na filmach, a każdy ruch mistrza sztuk walki nie wiąże się z efektownym "wiiuuu!", czy innym "szast-prast!". Wracając do tematu teraz cały cud regeneracji odbywać się będzi cichutko i niespiesznie. Ponoć tydzień do dziesięciu dni. Ja stawiam na tydzień - lekarz na dziesięć dni. Ale on mnie nie zna. Zna tylko historię choroby i leczenia, więc jestem pewny swego. Podobno przez kilka dni będzie się tu utrzymywał jakiś zapach środka konserwującego te komórki. Nawet w ustach mam go czuć. Nie czuję. Ani tu, ani tam - to chyba jedyna zaleta upośledzenia węchu i smaku... ale o tym przy innej okazji.

Komentarze (8)
Tiny

_blue

true-blue

09.02.2010 | 05:59

oki to biore popcorn i czekam z Tobą :P

Monika

*.CNet.Gawex.PL

09.02.2010 | 08:37

Wszystkie mariuszki czekają na dziwny smak:)
Tiny

Filemonka

fil35

09.02.2010 | 08:55

wytrwalosci i wszystkiego naj , smak i wech juz sa w drodze :) do domu

ibi

212.160.172.*

09.02.2010 | 15:02

jakieś zakłady są co do ilości dni??

witam Kolibra II :P
Tiny

silent

ant

09.02.2010 | 15:30

ostatni odcinek. największa oglądalność.
Tiny

pysior

pysior

09.02.2010 | 21:57

nie liczy się, żeby było efektownie tylko efektywnie ;-)

daj już spokój tym plastikowym rurkom, lepiej wychylić coś normalnie, ze szkła :-)

na zdrowie! :-)

ibi

212.160.172.*

10.02.2010 | 10:01

pewnie to krwawa mery :P
Tiny

Molusia zwana Molly

molusia

10.02.2010 | 10:35


trzymaj się!

I żeby wszystko poszło zgodnie z planem
czyli bardzo dobrze :-)))))))
Skomentuj

Komentarz:

Zaloguj się lub dodaj swój podpis i wpisz hasło z obrazka

Podpis:


Wpisz kod z obrazka


czekaj...


Kliknij aby powrócić na stronę główną tego moBloga